jestem borderline?! o haczykach psychologii

tRochę teoRii z podstAw psycholoGii

Pojęcie introwertyzmu (i ekstrawertyzmu) stworzył Carl Gustav Jung – w swojej pracy Typy psychologiczne, gdzie mówi o kierunkach, w których może zmierzać libido.

*Libido, dzięki Freudowi kojarzy nam się jedynie z popędem seksualnym, natomiast proszę zapamiętać, że dla Junga libido było po prostu ogólną psychiczną energią. Uwielbiam słowo energia, mieć energię, przesyłać energię, kwanty, fizyka kwantowa, kosmos… No, średnio trafia do mnie spłycanie całej teorii wszechrzeczy do seksu i popędów 🧐

W każdym razie, mówiąc o kierunkach libido: łac. introverto = obrócony/obracać do środka lub skierowany do środka, extraverto = obrócony/skierowany na zewnątrz. Upraszczając, ekstrawertykiem „steruje” zewnętrzne środowisko, z którego czerpie on energię dla siebie (paradoksalnie do wewnątrz!) – co wskazywałoby dlaczego jest towarzyski i otwarty, bo musi zjednywać do siebie ludzi, od których może czerpać tę energię. A introweryk kieruje się swoim subiektywnym stanem psychicznym, uczuciami i potrzebami wewnętrznymi (które paradoksalnie wyraża na zewnątrz) – co z kolei tłumaczy bierność wobec świata, wysoką kontrolę i zrównoważenie – wie kim jest, czego chce i jakie ma potrzeby – szuka tego w świecie i olewa to, co mu nie pasuje.  

UWAGA: 99% treści, które znalazłam w necie mówią o introwertykach jak o osobach nieśmiałych, co jest absolutną bzdurą i mitem. Introwertyzm wpływa na preferencje i wybory, a nie jakość podejmowanych działań. Introwertyk może wypowiadać się rzadziej, ale raczej dlatego, że tak chce, aniżeli brakuje mu umiejętności nawiązania kontaktu. Introwertyzm jest typem osobowości, zbiorem różnych cech i zachowań wskazujących na taką klasyfikację, i nie ma nic wspólnego z nieśmiałością, która jest konkretną cechą charakteru związaną z zachowaniami raczej nie przypisywanymi introwertykom.

I wszystko byłoby jasne, gdyby nie szanowny pan Hans Eysenck, który to przedstawił światu swój punkt widzenia, poparty wnikliwymi badaniami – a jakże! Otóż Eysenck zdefiniował typy osobowości jako posiadaczy pewnych cech charakteru, opierał się na korelacji pewnych zachowań i cech z tymi z przeciwstawnej skali. Cóż… Wszyscy chyba znamy poniższy wykres. 

Źródło: wikipedia.org

 

Gdyby to bYło tAkie pRoste

Ludzki umysł uwielbia nazywać i kategoryzować. Dzięki szufladkom oswajamy się z ludźmi, sytuacjami i mechanizmami rządzącymi naszym światem. Wydawało by się, że powyższy schemat bardzo skraca ten proces i pozwala nam oswoić się ze swoją naturą. I z naturą ludzi, którzy nas otaczają. Dzięki poznaniu i zdefiniowaniu pewnych cech i mechanizmów stajemy się spokojni, mamy kontrolę i potrafimy ze spokojem przyjmować różne rzeczy/ludzi/sytuacje. Jak to działa w praktyce i jakim typem osobowości jestem?

Często jestem otwarta, towarzyska, gadatliwa, wrażliwa, beztroska, mam wysoko rozwinięte zdolności przywódcze… Czy jestem Sangwinikiem? Tak.
Jestem również solidna, ugodowa, kontroluję swoje życie, wykazuję dużą bierność wobec otaczającego mnie świata. Czy jestem Flegmatykiem? Tak.
Równie często jestem też apatyczna, nietowarzyska, powściągliwa, boję się wielu rzeczy i wobec wielu sytuacji jestem spokojna. Czy jestem Melancholikiem? Tak.
Równie często jestem bardzo drażliwa, niespokojna, agresywna, impulsywna i bije ze mnie mega optymizm, przez co jestem też zmienna jak pogoda. Czy jestem cholerykiem? Tak.

O nie! Jestem jednocześnie ekstrawertykiem, neurotykiem, introwertykiem i do tego mam równowagę emocjonalną?!

i co teraz

Za każdym razem kiedy wracam do teorii typów osobowości czuję niepokój, bo nie wpisuję się jasno w żaden schemat! O nie! Jestem dziwakiem! 😱
Na co dzień spotykam ludzi, którzy są zagubieni, bo nie potrafią nazwać siebie i określić kim są. I za każdym razem kiedy to dostrzegam chciałabym skrócić ten proces i powiedzieć: jesteś piękna, mądra i wystarczająca, czego jeszcze chcesz się o sobie dowiedzieć? Natomiast wiem, że każdy musi przejść swoją drogę rozwoju i odkryć to koło na nowo. Sam dla siebie.
Jestem wykwalifikowanym pedagogiem i pasjonatem rozwoju emocjonalnego. I lata zajęło mi dotarcie do zrozumienia o co właściwie tu chodzi. Otóż, po pierwsze nie bez przyczyny dokonania wyżej wspomnianych, wybitnych osobistości nazywa się teoriami. Oznacza to, że prace te ułatwiają zrozumienie i nakierowują dostrzeżenie pewnych skłonności, natomiast nie mogą być brane zupełnie dosłownie. Na zachowania i osobowość każdego z nas wpływają geny, wychowanie, środowisko, doświadczenia, przekonania, pogoda, muzyka, filmy, daily newsy, praca – uwarunkowania te są bardzo indywidualne, ich mieszanin i proporcji jest nieskończenie wiele. Bardzo trudno więc podzielić społeczeństwo na 4 części i cześć. Wiem, to byłoby to super proste i pomocne, ale już u samych podstaw średnio wykonalne. Po drugie wykazywanie pewnych cech i zachowań, bywanie jakimś w określonej sytuacji, absolutnie nie jest wyznacznikiem tego, że taki jesteś i koniec, i inny być nie możesz. Po trzecie, najważniejsze, dlaczego potrzebujesz nazywać swoją osobowość? Dlaczego szukasz tego na zewnątrz i to jaka/jaki jesteś opierasz o teorię jakiś obcych ludzi z pierwszej połowy XX w.?

Tak jak już wspomniałam, nazywanie różnych rzeczy pozwala nam zrozumieć i przyjąć rzeczywistość taką, jaką jest. Sprawia, że zamiast się czymś emocjonować i zastanawiać, kiwamy głową przyjmując do wiadomość ’tak jest i już’ i idziemy dalej. Mi też to pomaga. Natomiast co w sytuacji, kiedy ktoś nazywa mnie ekstrawertykiem, a ja zamiast wyjazdu z przyjaciółmi wybieram siedzenie w ciszy z książką na balkonie i to jest to, z czym czuję się ok? Co w sytuacji kiedy słyszę, że jestem cholerykiem, a ja uwielbiam szukać rozwiązania problemów i wypracowywać kompromisy, tylko że w tej konkretnej sytuacji jestem bezsilna wobec czyjejś upartości i braku współpracy i po prostu się złoszczę? Taka jestem, czy bywam? Jestem normalna? 

co jest noRmAlne?

Kiedy zaczęłam szukać odpowiedzi na to pytanie bardzo szybko okazało się, że to co jest normalne dla osoby/środowiska A, to dla osoby lub środowiska B będzie zupełnym dziwactwem i abstrakcją. Ja nie wyobrażam sobie mieć obowiązek chodzić w burce, a moja sąsiadka nie wyobraża sobie, że mogłaby jej nie nosić, to dla niej zupełnie nienaturalne. W głowie mi się nie mieści, że mój mąż mógłby mieć drugą rodzinę i sypiać z inną kobietą, a w wielu krajach to zupełnie normalne i wręcz podejrzane jest, kiedy mężczyzna ma tylko jedną żonę. Większość Polaków nie wyobraża sobie małżeństw jedopłciowych, tym czasem w naszym kraju tysiące ludzi jest w takich związkach, mają dzieci i są niesamowicie szczęśliwi. No i co? Pstro. Nawet choćbyś bardzo chciał, to nie znajdziesz ich wszystkich i nie nawrzucasz im, że są beznadziejnymi ludźmi. Bo nie są, żyją po prostu według swojej normalności.

I tak właśnie okazuje się, że zupełnie normalne jest wszystko co robię i myślę. Zupełnie normalne jest to jaka jestem, jak reaguję i z czym czuję się w porządku. I zupełnie normalne jest to, jaki Ty jesteś, co myślisz i czujesz. I obydwoje jesteśmy fajni, zupełnie wystarczający i jedne co musimy – to żyć w zgodzie ze sobą i otaczać się ludźmi, których potrzebujemy w swoim życiu.
Dla każdego jest miejsce na tym świecie! Czy to nie jest piękne? 😍

polUb sIę!

Wiem jak to jest być introwertykiem i tłumaczyć się z tego, że wolę zostać w domu. Wiem jak to jest być ekstrawertykiem i szukać z ludźmi kontaktu, aby powymieniać się z nimi energią. Rozumiem introwertyków, ekstrawertyków, neurotyków i tych, którzy osiągnęli tak zwany spokój emocjonalny. Wiem jak to jest mieć mix wszystkich tych osobowości i jak trudno czasem tak po prostu zostać zaakceptowanym przez świat. Bo ludziom z zasady ciężko jest tak po prostu przyjąć, że masz inaczej niż oni. I każdy próbuje Cię zmienić w swoją stronę. Wiesz, ludzie tak mają: pada – źle, nie pada – jeszcze gorzej, świeci słońce – niedobrze, nie świeci – też niedobrze. Dlatego…

Nieważne jakim jesteś typem osobowości i nieważne kto w jakieś szufladce Cię umieścił, czy w jakiej ty sam siebie umieściłeś. Absolutnie nic to nie zmienia. Ważne żebyś wiedział jaki jesteś i kim jesteś, dostrzegał swoje emocje, uczucia i reakcje, zdawał sobie sprawę ze swoich zachowań. Poznaj się, przyznaj się przed sobą, że taki właśnie jesteś, zaakceptuj każdą część siebie. Zrozum, że najważniejsze jest to, jak się czujesz. Obserwuj siebie i dokonuj tylko takich wyborów, z którymi czujesz się w porządku przed sobą. Bo tak długo jak będziesz żył/a w zgodzie ze sobą, tak długo pozostaniesz szczęśliwym, spełnionym człowiekiem i tak długo będą lubić Cię ludzie dookoła Ciebie – bo będziesz szczery i prawdziwy.
Serio. Ludzie lubią jak jesteś sobą 🥳

Ja mam całą masę zalet i całą masę wad – gdyby nie one, nie byłabym tym kim jestem i nie miałabym tego bagażu, który czyni mnie dzisiaj pewną siebie, mądrą i silną. Zachwycam się zapachem świeżo skoszonej trawy i rzadko komuś o tym mówię, bo pomyślą, że jestem świrem, że właśnie to zauważam pędząc o 7 rano do biura. Uwielbiam swoje towarzystwo i czasem nie wyobrażam sobie mieć innego, a czasem wręcz tęsknię za kontaktem z ludźmi i wpraszam się na wypady z przyjaciółmi. Czasem pijam herbatę, a czasem kawę, lubię samotne podróże i swoją ekscytację z nowych doświadczeń, którą się wtedy napawam, ale lubię też spotykać kogoś na miejscu i dzielić się szczęściem, moją pierwszą, wielką miłością była cudowna kobieta, u boku której dane mi było spędzić piękne lata mojego życia, z kolei swój zawód zdobyłam tylko po to, żeby udowodnić sobie, że niemożliwe nie istnieje, dla zabawy. Czasem się złoszczę, przeklinam, panikuję i zachowuję jak furiatka, czasem wzdycham i przyjmuję świat ze zrozumieniem, dyskutuję i uparcie szukam satysfakcjonujących rozwiązań, czasem szokują mnie najbardziej logiczne rzeczy, a czasem wzruszam ramionami na zupełne szaleństwa. Dzisiaj coś lubię i uważam za świetny pomysł, a jutro już nie, bo się wyspałam i jednak nie chce mi się tego robić. I jeśli Ty masz inny sposób na życie – to to też jest zupełnie normalne! Bo o to chodzi – że byłoby turbo nudno w tym życiu, gdybyśmy wszyscy myśleli w taki sam sposób i bez przerwy klepali się po pleckach.

 

I tego Ci życzę kochana/y! Żebyś był/a okej ze sobą i otaczającym Cię światem. Jesteś piękna/y, mądra/y i silna/y! Siej to wokół siebie. 

 


Dzięki, że jesteś! Jeśli chcesz dostawać maila, kiedy pojawi się nowy post – zapisz się do newslettera po prawej stronie NoWe PosTyWiedz też, że bardzo potrzebuję Twojego wsparcia, dobrego słowa i 100 subskrybentów na YouTube ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bo jak wiesz zaczęłam nagrywać fajne rozmowy z fajnymi ludźmi i bez subskrybcji nie mogę mieć spersonalizowanego linku do kanału. A bez własnego linku – bez sensu. 
Będzie mi też niezmiernie miło, jeśli klikniesz Share poniżej i wrzucisz, mój post na swojego Facebooka, żeby Twoi znajomi też zaczęli dostrzegać swoje codzienne mikrozachwyty i zaczęli przyznawać się przed sobą, że są super szczęśliwymi ludźmi!  Daj też komentarz pod ostatnim postem, żebym widziała z kima ja tu mam do czynienia.
A jeszcze milej mi będzie jak zasubskrybujesz mój YouTube ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Basia Romanowska

Żyję w zgodzie ze sobą. Inspiruję do spełniania marzeń i podążania za głosem serca. Chcę rozbudzać w Was świadomość własnych potrzeb i jakościowego życia. Rozwijam też własną firmę IT zajmującą się testami aplikacji. Zapraszam Cię do świata, gdzie normalność to wrażliwość, satysfakcja i radość z życia oraz spełnianie marzeń <3 Poznajmy się!

Wesprzyj to co robię i dołącz do grupy mikrozachwytowiczów. Ciesz się żyćkiem <3

Śledź sociale Mikrozachwytów, dziel się swoimi mikrozachwytami i oznaczaj @basiaromanowska (IG) lub @ilovemikrozachwyt (FB). Uśmiechnijmy się do siebie.
Daj się poznać ♥